BMW Challenge
Wszystkich wymagających zawodników oraz kierowców startujących amatorsko posiadających sprawnie technicznie samochód i kask zapraszamy na VI rundę Ogólnopolskiego Rallysprintu AB CUP i BMW-Challenge. Impreza odbędzie się 14. sierpnia od godz. 09.00 w Bednarach niedaleko Poznania (lotnisko firmy "Test i Trening" z udziałem Sobiesława Zasady, dojazd opisany na stronie w zakładce "Gdzie startujemy").
Automobilklub Bydgoski zaplanował 4 długie próby. 1 próba będzie stanowiła odcinek testowo-treningowy na którym można startować wielokrotnie w godz. 09.15-11.00. Kolejne 3 próby będą już wliczane do klasyfikacji imprezy. Każdą z nich rozpoczynamy wspólnym zapoznaniem trasy w kolumnie za pojazdem organizatora. Następny przejazd to już szybsza jazda zapoznawcza z trasą w odstępach czasowych między kierowcami, jednak bez pomiaru czasu. 3 ostatnie przejazdy każdej z prób to już walka o cenne sekundy z wykorzystaniem profesjonalnego pomiaru czasu (kostki pomiarowe w każdym samochodzie). Wyniki z próby są na bieżąco wyświetlane na monitorze, a po każdej pętli wydruki klasyfikacji z pętli są wywieszane w biurze imprezy. Wyniki live na www.motoresults.pl
Wpisowe w wysokości 199zł płatne jest w dniu imprezy. Wypełnione elektronicznie zgłoszenia należy przesyłać do dnia 13. sierpnia na adres: biuro@ab.bydgoszcz.pl
- ZGŁOSZENIE
- Regulamin Uzupełniający VI rundy
- ON-BOARD z imprezy w BEDNARACH kwiecień 2010
Harmonogram Bednary 14 sierpnia 2010r.:
9:00 – 10:00 - przyjmowanie zgłoszeń
9:00 – 10:15 – BR
9:15 – 11:00 - odcinek testowo-treningowy
11:10 - odprawa z uczestnikami
11:20 - start pierwszej próby
ok. 18-19 - zakończenie imprezy
15 minut po przyjeździe na metę ostatniego uczestnika nastąpi ogłoszenie wyników prowizorycznych, a po dalszych 15 minutach wręczenie nagród honorowych.
Więcej informacji na stronie www.abcup.pl.

Wszystkich uczestników, kibiców jak i osoby, które zajmowały się organizacją zawodów, zapraszamy do galerii z V rundy AB CUP i BMW-Challenge:
- Galeria Agniess (TRENING) i (ZAWODY)
- Galeria Krzysztofa Białasa
- Galeria Macieja Kujawy
Dostępny jest również klip z zawodów, którego autorem jest Maciej Kujawa. Zapraszamy.

Paweł Roszek: “Jadąc do Koszalina wiedziałem, ze będą to nietypowe zawody.. poprzedni rok pokazał, że wyjazd do Koszalina wiąże się nie tylko z emocjami na zawodach, ale także z emocjami podczas wakacyjnej integracji:) Dla mnie zawody były jednak tak emocjonujące, że na wieczorne “zmagania” z osławionym już SENSO, a nawet z ABcupowym grillem po prostu zabrakło mocy w akumulatorach. No ale po kolei.
Zawody rozpoczął jak zwykle bardzo intensywny trening. Po założeniu nowego typu ogumienia i rozgrzaniu nieco auta ruszyłem na odcinek testowy. Jak się okazało teren na którym miały być rozgrywane zawody jest po prostu niesamowity. Bardzo fajne, typowo oesowe, leśne fragmenty dały możliwość zaznania naprawdę sporej adrenaliny. Jak się niestety niebawem okazało źródłem adrenaliny była nie tylko trasa, ale i otaczający ją plener Przejazdy testowego odcinka sprawiały mi na tyle dużo radości, że chyba zbyt szybko zdecydowałem się na jazdę “pełnym ogniem”. Na jednym podwójnie zaciskającym się, lewym zakręcie niestety nie udało się zmieścić w drugi zacisk i auto dość żwawo opuściło drogę lecąc prawą stroną w drzewa. Wzniosło się trochę kurz, a potem narobiło sie trochę huku i to by było na tyle:) Pozostało wysiąść z auta i ocenić straty, ale zanim to zrobiłem do auta dość intensywnie zaczął się wdzierać dym i zapach znany dotychczas z pieczenia kiełbaski wieczorem przy ognisku:) Żarty jednak się skończyły, gdy z prawej strony auta pojawiły się płomienie, a zakleszczony w zaroślach samochód za nic w świecie nie dał się uruchomić, a próby jego wypchnięcia z zaprószonego przez rozgrzany układ wydechowy “ogniska” nie dawały żadnego rezultatu. Na szczęście nauczony już doświadczeniami kolegi ZBEREGO z zeszłorocznych Bednar wyposażyłem swoje auto w gaśnice 2kg, bez której nie mam wątpliwości z auta nie zostało by nic poza opalonym szkieletem karoserii. Na szczęście udało się ogarnąć płomienie zanim na dobre złapały samochód i poza lekkim przypaleniem i pogniecionym bokiem auto było “całe” i przede wszystkim nadawało się do kontynuowania, a właściwie rozpoczęcia zawodów ;)
Same zawody też obfitowały w moc atrakcji ;) Odcinki były po prostu mega! Zdecydowanie pod względem tras najlepszy teren i jego wykorzystanie przez organizatorów w całym cyklu. Próby sportowe podczas V rundy przebiły nawet niezagrożone do tej pory pod względem swojej atrakcyjności trasy znane z lotniska w Bednarach. Kto był ten wie i chyba z tego co komentowane było miedzy zawodnikami nie sądzę, aby ktoś ze startujących się z ta opinią nie zgodził. Żałować tylko trzeba, że teren ten nie jest bardziej intensywnie wykorzystywany przez lokalnych zawodników, bo nie ma co ukrywać frekwencja wśród lokalnych zawodników zdecydowanie zawiodła. Żałować również należy, że lotnisko w Zegrzu Pomorskim jest tak daleko, bo chętnie nad intensywnością jego eksploatacji bym popracował :)
Zawody mimo treningowych przygód szczęśliwie udało się ukończyć, a po wielu perturbacjach udało się je nawet wygrać z czego oczywiście jestem bardzo zadowolony :). Nie mogę nie podziękować rywalom za świetną rywalizację. Było naprawdę super. Mam nadzieję, że następnym razem również uda mi się włączyć do walki. Następna runda 14 sierpnia i tam biorąc pod uwagę treningowe przygody z IV i V rundy założeniem priorytetowym będzie nie wpakowanie się w tarapaty już na treningu :)
Trochę żałuje, że po całym, obfitującym w “gorące” przeżycia dniu zmagań w ponad trzydziestostopniowym upale nie starczyło mi sił na wieczorną, intensywną integracje, ale może uda się to nadrobić przy okazji kolejnego spotkania :)
Dzięki wszystkim jeszcze raz i do zobaczenia!!!”
Marcin Staniszewski: " “Runda “Koszalińska” – z przykrością muszę to powiedzieć, ale jest już za nami :( Zastanawiam się od czego mam rozpocząć moją relację, ale START będzie taki, SUUUUUUPEEEEER FAJNY WEEKEND ! Jak dla mnie to cały weekend składał się z trzech etapów: PODRÓŻ, ZAWODY, INTEGRACJA ! Opiszę kolejne etapy każdy z osobna, bo naprawdę są tego warte.
PODRÓŻ:
W piątek rano odebrałem od kolegi Vito, które towarzyszyło nam przez cały weekend. Jednak zanim wyjechaliśmy z Poznania to przez ok. 1,5h opróżnialiśmy butlę z gazem, z której to ulatniał się gaz!
Nawet boję się zastanowić co by było gdybyśmy ominęli tę fazę i od razu ruszyli w podróż do Koszalina, która trwała by do pierwszego papierosa zapalonego przez Dziubiego (Marcina) mojego Przyjaciela, którego wszyscy już mieli okazję poznać podczas rundy w Ułężu. W trakcie jak staliśmy i spuszczaliśmy gaz dojechał do nas Marcin Piątek. Po ok. godzinie w końcu wyruszyliśmy w podróż do Koszalina, zaopatrując się w odpowiednie zakupy podczas tankowania na stacji BP.
Jechaliśmy trasą Szamotuły, Wałcz, Czaplinek … i szerokim stepem przed Niegoszczem, której to drogi nigdy nie zapomnę W końcu przed północą udało nam się dojechać do Hotelu Brydar, w którym to już wszyscy zawodnicy byli zakwaterowani. Po kilku napojach wyskokowych ok. 4:30 poszliśmy spać…
ZAWODY:
Dzień zawodów rozpoczął się ok. 8:00 rano, kiedy to po śniadaniu musieliśmy jeszcze chwilę poczekać, aby opadły nam “nocne emocje”… W końcu ok. 9:30 wyjechaliśmy z hotelu w kierunku lotniska w Zegrzu Pomorskim. Po dojechaniu na miejsce, rozpakowaliśmy samochody, które czekały już na nas na lotnisku, założyliśmy odpowiednie opony, sprawdziliśmy ciśnienie, paliwo, olej i ruszyliśmy na trening. Upał dawał się wszystkim mocno we znaki, dlatego trzeba było oszczędzać opony. Po przywitaniu wszystkich i odprawie stanęliśmy na linii startowej do pierwszego odcinka. Na drogach dojazdowych w lesie znacznie nadrabiałem, jednak później trochę traciłem na płycie lotniska, ale w rezultacie po pierwszych trzech przejazdach byłem z siebie zadowolony. Do elity i “starych wyg” klasy SPORT nie mogłem się porównywać, ale klasyfikowałem się na początku drugiej połowy “SPORTOWCÓW” )) Następnie miała miejsce zmiana trasy. Odcinki bardzo szybkie i wymagające większych umiejętności, których na razie jeszcze niestety nie posiadam… No i dwie szykany, o których było głośno podczas zawodów. Nie będę już tego komentował, bo wszystko zostało powiedziane na miejscu, ale proszę tylko o wyciągnięcie wniosków na przyszłość przez organizatorów Przez pierwsze trzy przejazdy na drugim odcinku nie mogłem w żaden sposób się odblokować psychicznie. Kręciłem czasy na poziomie 2:43:650 czyli z 10 sec stratą do moich rywali z drugiej połówki klasy SPORT. Trudno tak się stało i tak było do ostatniego przejazdu, w którym to wiedziałem, że i tak już zostanę sklasyfikowany na ostatnim miejscu klasy SPORT, więc postawiłem wszystko na jedną kartę, postawiłem na “zero w ruletce” i w końcu “ABSy mi puściły” i wykręciłem czas na poziomie 2:35.431 czyli bardzo pozytywny jak na moje umiejętności. Jednak i tak było już po zawodach, które to ukończyłem niestety w klasie SPORT na ostatnim miejscu, a w generalce na przed przedostatnim. Chyba dało mi się lekko we znaki “zmęczenie” piątkową trasą do hotelu i doskwierający upał podczas zawodów, który momentami był nie do zniesienia.
INTEGRACJA:
Hm… :) Idea zrobienia integracyjnego grilla była wprost znakomita ! Uważam, iż takie spotkania powinny towarzyszyć każdej rundzie, a nie tylko rundy “Koszalińskiej”, bo w końcu spotykamy się tylko 8 razy w roku na zawodach. Jarek w roli grillowego spisał się wyśmienicie. Jacek w końcu się “wyluzował” po cało dniowych emocjach, a momentami na lotnisku widać było, że “para z uszu” Jackowi leciała ;) Integracja była po prostu SUPER ! Dla co niektórych skończyła się SENSOwnie ok. 6:00 rano kąpielą w Bałtyku. Dla co niektórych zarówno niedzielny poranek jak i cały dzień również potoczył się baaaaaaardzo miło i wesoło – Koledzy w tym miejscu bardzo Wam dziękuję, gdyż dawno się tak dobrze i na takim luzie nie bawiłem !
A teraz zbieram energię, ładuję “akumulatory” i szykuję ISkę na rundę w Bendarach ! I rzucam hasło, abyśmy równie fajnie zintegrowali się podczas nadchodzących zawodów, część roli organizatora mogę wziąć na siebie :)”
Adrian Wichuła: “Ahh Koszalin… Po raz drugi przekonałem się, że zawody BMW-Challenge to nie tylko sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie, ale również społeczność tworzona przez zawodników, do której jak raz się przyłączysz, nigdy nie będziesz chciał jej opuścić.
Już same zawody stanowią nie lada atrakcję. Tym razem organizatorzy przeszli samych siebie. Ułożyli próby bardzo zróżnicowane technicznie. Nie jechaliśmy tylko między oponami i taśmami wytyczającymi trasę na otwartych przestrzeniach lotniska, ale też wązkimi ścieżkami w lesie, o szerokości nie wiele większej od samochodu, z piachem i “syfem”z lasu po bokach, dopadająć do szykan z prędkościami jeżącymi włos na głowie i naprawdę niewielkim marginesem błędu. Klimat typowo oesowy. Ślepe zakręty, trawa i drzewa ograniczające widoczność, beton, kamienie, jakieś konary czające się w trawie na zbyt głębokich cieciach, oślepiające z nienacka słońce na dochamowaniu przed niejednym winklem… takiego challenge’a jeszcze nie było. Około 40km samego ścigania (około bo nie liczyłem) plus trening dają jakieś 60 km ostrego upalania na odcinkach. Do tego pomiary czasu za pomocą chip’ów i opieka medyczna, które są już standardem na tych zawodach stanowią o bezkonkurencyjności imprezy w cenie tak nieskiego wpisowego. Zeszłoroczni mistrzowie służyli radą dla chętnych niejednokrotnie zasiadająć na pozycji pilota. Krótko mówiąc – full service!!
A teraz druga strona medalu. Po zakończeniu zawodów impreza integracyjana, która jest już legendą. Tegorocznie uraczono nas w uroczym hotelu Brydar nieopodal Mielna. Grilowane mięsko, piwo i kto wie, co tam jeszcze było…
Pogoda dopisała. Przy jednym stole zasiedli czynni zawodnicy i mistrzowie z lat ubiegłych, organizatorzy oraz osoby, które przyjechały z czystego sentymentu. Do późnych godzin nocnych debatowaliśmy o zawodach, sprzęcie, istotnych sprawach, które wymagają zastanowienia i poprawy w przyszłości oraz o tych zupełnie trywialnych, przy których można było się nieźle usmiać. Każdy zawodnik to indywiduum, każdy ze swoją historią, kążdy skąd inąd “…bawili się społem, aż zasnęli gdzieś pod stołem”. A wcale nie! Bo część towarzystwa, która mogła i była jeszcze w stanie przeniosła się (i to też już stało się tradycją) do dystkoteki “Senso” w Mielnie…
Piękne kobiety, muzyka, tańce, drinki, dalszy ciąg “bratania”… nie da się tego wszystkiego opisać słowami. Poprostu trzeba tam być i przeżyć to samemu. Nie wiadomo kiedy zastał nas świt. Orzeźwiająca kąpiel w Bałtyku przy blasku porannego słońca, powrót do hotelu, krótka drzemka i ponownie spotkaliśmy się na basenie hotelowym. Muzyka, słońce opowieści ciąg dalszy… to wszystko pamięta się jeszcze długo długo po zawodach. Klimat niesamowity, nowe kontakty… i możnaby powiedzieć, że jest to tylko impreza amatorska, nie są to żadne “mistrzostwa świata”, chociaż… w pewnym sensie są :)
Z przykrością słucham wypowiedzi, że impreza jest nierentowna i jej ponowne zorganizowanie za rok stoi pod dużym znakiem zapytania (niska frekwencja szczególnie w klasie hobby). Oczywiście nie jest to najtańsza z rund. Ale nie jest też nieosiągalna. Dla mnie całkowiety koszt (przyjazd na kołach rajdówką z Jeleniej Góry, udział w zawodach, i wszystkie te dodatkowe atrakcje, o których pisałem powyżej plus powrót również na kołach) to koszt półtorej rundy np. w Bednarach, a wrażenia… nieporównywalne. Polecam!!”
Czekam na Wasze wypowiedzi, podsyłajcie je na maila: agniess@kujawa.org.pl

26 uczestników przyjechało w sobotę, 3. lipca, do Zegrza Pomorskiego by uczestniczyć w nadmorskiej V rundzie Rallysprintu AB CUP i BMW-Challenge. Tym razem organizatorem zawodów był Automobilklub Bydgoski przy współpracy z Automobilklubem Koszalińskim. Lotnisko, na którym rozgrywane były zawody, pozwalało na ułożenie szybkich, bardzo technicznych, jak również typowo rajdowych, wąskich odcinków. Uczestnicy zaczęli zawody treningiem, podczas którego mieli możliwość poznać teren, sprawdzić nawierzchnię pełną „syfu” i poczuć prędkość, która często jeżyła włos na głowie u niejednego kierowcy. I już na odcinku testowym z daleka można było zobaczyć unoszący się w powietrzu dym, przygoda dopadła Pawła Roszka w BMW e30 318is – wypadł z trasy, a następnie podpaliła się trawa przez wydostające się z auta ciepłe powietrze, jednak dzięki szybkiej interwencji służb bezpieczeństwa na lotnisku, udało się ocalić BMW jak i kierowcę.
Parę minut po godzinie 11-tej wszyscy zebrali się przy biurze zawodów na odprawie, na której Jacek Kociszewski oficjalnie rozpoczął zawody, po krótkiej przemowie uczestnicy ruszyli na zapoznanie z pierwszym odcinkiem. Każdy z kierowców miał do przejechania czterokrotnie 3 odcinki (1 przejazd – zapoznanie, trzy kolejne – na czas). Mimo małej ilości uczestników, zawody trwały do późnego popołudnia, co też było powodem skrócenia ostatniego odcinka o 1 przejazd. Pogoda typowo wakacyjna – pełne słońce – wykańczała nie tylko tych, którzy tego dnia ścigali się z czasem i rywalizowali między sobą, ale także organizatorów, jak i fotografujących, którzy tym razem mieli okazję sprawdzić również samych siebie. Wysoka temperatura sprawiała, że coraz częściej myślało się o zapowiadanej wieczornej imprezie i kąpieli w chłodnym morzu.
Tym razem również zdarzyły się problemy z mierzeniem czasów, wielu zawodników też powtarzało swoje przejazdy, co dodatkowo przedłużało czas zakończenia imprezy, atmosfera na zawodach była miejscami tak gorąca jak temperatura powietrza. Oj, działo się! Rozmowy między uczestnikami, analizy wyników, bardzo pomocne wskazówki najlepszych kierowców z poprzedniego sezonu i teren, który jest świetny na organizowanie tego typu imprez, problemem jest tylko to, że jest niewiele osób biorących udział w takich zawodach w tamtym okręgu. Mimo to – daliśmy radę!
Lipcową rundę AB CUP wygrał Piotr Rogala jadący Subaru Imprezą. Drugie miejsce należało do Dawida Bokieja, jadącego BMW e28, który zwyciężył w czerwcowej rundzie Wyścigowego Pucharu Polski. Puchar za trzecie miejsce w rallysprincie otrzymał Arkadiusz Błaszczyk, siedzący za kierownicą Subaru Legacy.
Poszczególne klasy kolejno wygrali:
II – Tomasz Terlikowski (Suzuki Swift)
III – Marcin Kuciak (Citroen C2), Piotr Kołodziej (Honda CRX)
IV – Dominik Głębicki (Opel Astra), Maciej Mardziel (Opel Astra OPC)
V – Piotr Rogala (Subaru Impreza), Arkadiusz Błaszczyk (Subaru Legacy), Waldemar Balcerek (Subaru Impreza)
W BMW-Challenge w klasie Hobby najszybszy był Marcin Worotnik (BMW e30 318is). Drugi natomiast dojechał Adrian Wichuła w BMW e36.
Klasę Open wygrał Dawid Bokiej w BMW e28, następnie Dawid Struensee w BMW e36, trzeci był Piotr Brzoskowski ( BMW e36 M3).
Paweł Roszek (BMW e30 318is) wygrał klasę Sport, puchar za drugie miejsce wręczono Igorowi Bartołdowi (BMW e30 318is). Na ostatnim miejscu podium stanął Tomasz Smorawiński (BMW e30 318is).
W klasyfikacji zespołowej pierwsze miejsce zajął team FIGMA PRO-RALLY. Drugie miejsce: Dakar Sport i trzecie – PERFORMA Warszawa.
Po rozdaniu pucharów i nagród ufundowanych przez www.RallyShop.pl wszyscy ruszyli do hotelu Brydar, położonego w nadmorskiej wsi Niegoszcz. Tam odbyła się impreza integracyjna przy grillu. Wspólne rozmowy i zabawa trwała do późnych godzin wieczornych. Każdy z nas zapamięta tę rundę na długo, atmosfera tam panująca była wspaniała.
Wakacje to odpowiedni czas na zorganizowanie zawodów nad morzem. Zegrze Pomorskie koło Koszalina to świetny teren do rozegrania V rundy Ogólnopolskiego Rallysprintu ABCUP i BMW-Challenge, już 3. lipca. Klimat typowo rajdowy. Długie, kręte próby. Nawierzchnia równa lecz w niektórych miejscach pokryta "syfem". Do tego po zawodach ok. 25km od miejsca rozgrywania zawodów, w miejscowości Niegoszcz (4 km od Mielna), na ogromnym terenie ośrodka http://www.brydar.afr.pl/ do późnych godzin nocnych odbędzie się spotkanie integracyjne zawodników i osób organizujących ABCUP (baza noclegowa znajduje się na dole wpisu). Dla dojeżdżających z pobliskich województw mamy równie dobrą wiadomość - trening zaczynamy od 09.30 także można dojechać na zawody bez dodatkowego noclegu. Runda w Zegrzu Pomorskim organizowana jest przez Automobilklub Bydgoski we współpracy z Automobilklubem Koszalińskim.
Zegrze Pomorskie położone jest przy drodze numer 168, która łączy drogę krajową numer 11 z lokalną szosą nr 167. Miejscowość położona 15km w linii prostej na południe od Koszalina.
Organizatorzy planują 3 długie próby przejeżdżane 4-krotnie. Przed każdą próbą zawodnicy wykonają zapoznanie z trasą. Dodatkowo od 09.30 do 11.00 przed jazdą na czas będzie można dowoli jeździć na przygotowanym odcinku testowo-treningowym. Pomiar czasu zostanie przeprowadzony za pomocą kostek (chip) umieszczonych w każdym samochodzie. Wyniki live na www.motoresults.pl
Wpisowe w wysokości 199zł płatne jest w dniu imprezy. Wypełnione elektronicznie zgłoszenia należy przesyłać do dnia 1 lipca na adres: biuro@ab.bydgoszcz.pl
Fundatorami nagród są Najtańsze Akcesoria Rajdowe www.RallyShop.pll oraz Markgum - producent opon.
- Zgłoszenie.
- Regulamin Uzupełniający V rundy.
- Filmik z przykładowej próby w Zegrzu Pomorskim
- Lista zgłoszeń (prowizoryczna).
Harmonogram w dniu 3 lipca:
9:15 – 10:00 – przyjmowanie zgłoszeń
9:15 – 10:15 – BR
9:30 – 11:00 – odcinek testowo-treningowy
11:10 – odprawa z uczestnikami
11:20 – start pierwszej próby
ok. 17:00 – zakończenie
15 minut po przyjeździe na metę ostatniego uczestnika nastąpi ogłoszenie wyników prowizorycznych, a po dalszych 15 minutach wręczenie nagród honorowych.
Więcej informacji o zawodach oraz baza noclegowa na stronie www.abcup.pl lub www.bmw-challenge.pl.
IV runda Rallysprintu AB CUP oraz BMW-Challenge, jak również III runda Kujawsko-Pomorskiego Rallysprintu odbyła się na toruńskim klasyku zawodów – wojskowym poligonie. Automobilklub Bydgoski przygotował dla uczestników długie, szybkie i techniczne 3 odcinki, które kierowcy pokonywali 4-krotnie. Do niedzielnych zawodów zgłosiło się 42 uczestników, jednak sporo z nich miało problemy już na treningu z dalszą jazdą i zakończyło zawody jeszcze przed startem tak jak Paweł Roszek i Igor Bartołd.
Parę minut po godzinie 11 odbyła się odprawa poprowadzona przez Jacka Kociszewskiego – dyrektora zawodów – a następnie zawodnicy ruszyli do zapoznania z pierwszym odcinkiem i do startu. Nawierzchnia prób była sucha i nic nie zapowiadało, że pogoda nad toruńskim poligonem się zmieni, chłodno i wietrznie było do końca dnia. Jednak atmosfera wśród zawodników była gorąca! Ich rywalizacja, już tradycyjnie, była na bardzo wysokim poziomie – często jechali na 101% swoich możliwości, co w pewnym momencie skończyło się pechowym wypadnięciem z trasy i uderzeniem w drzewo. Jarosławowi Kołaczewskiemu w BMW e30 320 nic się nie stało i jako wytrwały kierowca zakończył szczęśliwie zawody. Mimo wielu problemów technicznych w rajdówkach, kierowcy robili wszystko, by przejechać wszystkie odcinki. Oczywiście należy też wspomnieć o bardzo efektownej i ciekawej jeździe uczestników, oj było na co popatrzeć. Kierowcy podczas czekania na swój kolejny przejazd dzielnie śledzili i analizowali wyniki, które na bieżąco były wyświetlane na monitorach tuż przy biurze zawodów.
Do niedzielnej rywalizacji BMW-Challenge dołączył nowy kierowca – Konrad Kojda, jadący BMW e30 318is w klasie SPORT, tuż po zawodach jego brat Michał (pilot) napisał:
„Od jakiegoś czasu, po namowach Paprocha, chcieliśmy spróbować startu w BMW Challenge. Teraz żałujemy, że nie daliśmy rady pojechać od początku sezonu. Po eliminacji w Toruniu możemy powiedzieć otwarcie: w tak dobrej imprezie jeszcze nie jechaliśmy! Bardzo dobrze przemyślane trasy, techniczne, wąskie, praktycznie zakręt w zakręt i niesamowicie przyjazna atmosfera w AK Bydgoskim zaskoczyła nas pozytywnie. Takich „oesów” i tylu równo i szybko jeżdżących zawodników w tylnonapędówkach próżno szukać gdzie indziej. Dzięki solidnemu przygotowaniu w firmie MK-Auto nasz bolid dowiózł nas do mety w środku stawki, więc jest sporo do nadrobienia. Sukcesem dla nas jest ukończenie zawodów. Szkoda, że tylu chłopaków się wysypało, bo ustawianie nas-żółtodziobów w szeregu mogło wyglądać jeszcze efektowniej. Do zobaczenia na którejś z kolejnych eliminacji!”
Koło godziny 18-tej zawody dobiegały końca i nastał czas wręczenia pucharów najlepszym zawodników tej rundy. Najszybszym kierowcą został Jakub Glasse w BMW compakt. Puchar za II miejsce otrzymał Paweł Grabowski w BMW e30 325. Trzeci był Piotr Rogala, jadący Subaru Imprezą.
Poszczególne klasy kolejno wygrali:
II - Tomasz Terlikowski (Suzuki Swift), Szymon Świątkowski (Fiat CC), Sławomir Zieliński (Honda Civic)
III - Oskar Lubieński (Honda Civic), Piotr Kołodziej (Honda CRX)
IV - Dominik Głębicki (Opel Astra), Arkadiusz Krawczyński (Opel Astra OPC), Maciej Erdmann (Nissan Sunny)
V - Piotr Rogala (Subaru Impreza), Waldemar Balcerek (Subaru Impreza), Andrzej Buszkiewicz (Subaru Impreza)
Najszybszy w klasie OPEN był Jakub Glasse w BMW compakt. II miejsce należało do Pawła Grabowskiego, jadącego BMW e30 325. Na trzecim miejscu podium stanął Marcin Biadała w BMW M3.
W klasie HOBBY zwyciężył Marcin Worotnik (BMW e30 318is). Za nim, na II miejscu, uplasował się zawodnik Mariusz Kraszewski w BMW e30. Najniższe miejsce podium należy do Mikołaja Borka, jadącego w BMW e30 318is.
Tomasz Smorawiński był najszybszym uczestnikiem zawodów BMW-Challenge w klasie SPORT. Puchar za II miejsce otrzymał Lech Kaczmarek, który jechał „na dwie nogi” z Maciejem Figlem – III miejsce, w niezatapialnym BMW s30 318is.
W klasyfikacji zespołowej wygrał Figma ProRally (Jelenia Góra), następnie PERFORMA (Warszawa) i DAKAR-SPORT (Bydgoszcz).
Podziękowania dla www.Rallyshop.pl i Markgum za ufundowanie nagród dla zawodników.
- Poranny trening - AB CUP i BMW-Challenge, III runda we Wrocławiu na Torze Rakietowa,
- Zawody AB CUP i BMW-Challenge, III runda we Wrocławiu na Torze Rakietowa,
Jednocześnie zapraszam do galerii Krzysztofa Białasa, który też uwiecznił uczestników na swoich fotografiach:
- Część I galerii z III rundy AB CUP i BMW-Challenge,
- Część II galerii z III rundy AB CUP i BMW-Challenge.
Automobilklub Bydgoski zaprasza na IV rundę Ogólnopolskiego Rallysprintu AB CUP i BW-Challenge oraz III rundę KUJAWSKO-POMORSKIEGO RALLYSPRINTU. Zawody odbędą się w niedzielę 13. czerwca, tym razem od godz. 9.00. Toruński poligon to rajdowy klasyk w Kujawsko-Pomorskim. Od lat odbywa się tu wiele imprez. Nawierzchnia została w tym roku gruntownie wyremontowana, tak więc jazda będzie sprawiać jeszcze więcej przyjemności. Jarek Bentlejewski, asystent dyrektora ds trasy, zapowiedział już nowe ciekawe odcinki.
Poligon znajduje się na wlocie do Torunia jadąc z Poznania i Bydgoszczy (drogą nr 10 przez Solec). Wjazd na teren możliwy jest od ul. Andersa.
Organizatorzy planują 3 długie próby przejeżdżane 4-krotnie. Dodatkowo od 09.15 do 11.00 przed jazdą na czas będzie można dowoli jeździć na przygotowanym odcinku. Pomiar czasu zostanie przeprowadzony za pomocą kostek (chip) umieszczonych w każdym samochodzie. Wyniki live na www.motoresults.pl
Wpisowe w wysokości 199zł płatne jest w dniu imprezy. Wypełnione elektronicznie zgłoszenia należy przesyłać do dnia 11 czerwca na adres: biuro@ab.bydgoszcz.pl
Fundatorami nagród są Najtańsze Akcesoria Rajdowe www.RallyShop.pl oraz Markgum – producent opon.
- Zgłoszenie.
- Filmik z AB CUP i BMW-Challenge.
Harmonogram imprezy:
9:00 – 10:00 – przyjmowanie zgłoszeń
9:00 – 10:15 – BR
9:15 – 11:00 – zapoznanie z trasą
11:10 – odprawa z uczestnikami
11:20 – start pierwszej próby
ok. 17:00 – zakończenie
15 minut po przyjeździe na metę ostatniego uczestnika nastąpi ogłoszenie wyników prowizorycznych, a po dalszych 15 minutach wręczenie nagród honorowych.
Więcej informacji wraz z regulaminem na stronie zawodów www.abcup.pl & www.bmw-challenge.pl.
W ostatni weekend maja, w niedzielę, do Wrocławia na III rundę Rallysprintu AB CUP oraz zawodów BMW-Challenge przyjechało 43 uczestników (26 BMW). Tor Rakietowa to najmniejszy teren w cyklu, na którym zawodnicy rywalizują ze sobą. Jednak organizatorzy zadbali o atrakcyjność przejeżdżanych prób. Podczas porannego treningu wszyscy mieli możliwość spokojnego zapoznania się z terenem. Wtedy tor był jeszcze suchy…
Około godziny 11 Jacek Kociszewski – dyrektor imprezy – rozpoczął zawody, omawiając na odprawie zawody odbywające się tego dnia. Tuż po, zawodnicy ruszyli na przejazd zapoznawczy pierwszej próby. Wtedy już wśród uczestników można było usłyszeć obawy przed opadami deszczu, na niebie widać było nadciągające ciemne, deszczowe chmury. A rywalizacja na torze już od startu była zacięta. Po 3-krotnym przejechaniu odcinka, podekscytowani zawodnicy ruszyli do kolejnego. A zapowiadana prognoza sprawdziła się – zaczęło padać, tor zamienił się w lodowisko, tak więc szybka zmiana opon, koncentracja, 3,2,1… start! Warunki utrudniały jazdę, ale także urozmaicały zawody – było bardzo widowiskowo, sporo piruetów, efektownych poślizgów, szybkich pięknych przejazdów. Woda pryskająca spod kół była dobrym motywem do uwiecznienia rywalizujących zacięcie zawodników na zdjęciach. Po krótkim czasie padać przestało, a tor zaczął przesychać – kolejna zmiana opon i wiele dręczących pytań w głowach uczestników – „a jak znów zacznie padać?”, „Słońce czy deszcz?”, „co robić?”. Podczas przerwy między kolejnym odcinkiem, wszyscy analizowali wyniki, które wyświetlane były na monitorze przy biurze zawodów. Trwały rozmowy między kierowcami, wymieniali się swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami. Trzeci odcinek, kolejna inaczej ułożona próba, zapoznanie i ruszyli… wydawało się, że to koniec deszczu, jednak pogoda zaskakuje – nad Rakietową kolejna ogromna deszczowa chmura. I kolejna zmiana opon… warunki były niesamowite, zmieniały się w zastraszającym tempie, słońce, deszcz, sucho, mokro i tak przez cały dzień trwających zawodów. Uczestnicy walczyli z tańczącymi, na torze porównywalnym do lodowiska, samochodami, a jednocześnie z upływającym czasem. Problem był też z wyhamowaniem zaraz po mecie – mocne opady deszczu, śliska nawierzchnia. Kończący odcinek Lech Kaczmarek w BMW e30 318is, przejeżdżając metę lotną, zatrzymał się… w stawie. Z pomocą szybko przybiegli kibice i uczestnicy wraz z organizatorami. BMW zanurkowało przodem, kierowcy nic się nie stało. Po długim czasie ratowania rajdówki, wznowiono zawody i zawodnicy ruszyli do ostatniego odcinka. Dopiero pod koniec ostatnich przejazdów pogoda zaczęła się poprawiać.
Rywalizacja między zawodnikami była ogromna, walka z czasem i z nawierzchnią toru – niesamowita. Tym razem nie tylko liczyła się koncentracja kierowcy, moc silnika, sposób pokonywania zakrętu, prędkość, ale szczególnie odpowiedni dobór opon, tak naprawdę była to wielka loteria.
Łącznie zawodnicy przejechali 3-krotnie 4 odcinki, każdy z nich w innych warunkach.
Około godziny 18 zawody dobiegały końca. Przy zachodzącym słońcu odbyło się wręczenie nagród i pucharów dla najlepszych uczestników zawodów. W klasyfikacji generalnej Rallysprintu AB CUP zwyciężył piękną, płynną jazdą Paweł Danys w bardzo szybkim Mitsubishi Lancerze z łącznym czasem 14:56.898. Puchar za drugie miejsce otrzymał Paweł Grabowski w BMW e30 z czasem 15:08.041. Na trzeciej pozycji został sklasyfikowany zwycięzca poprzedniej rundy AB CUP Arkadiusz Błaszczyk w Subaru Legacy – 15:08.182.
Poszczególne klasy Rallysprintu AB CUP kolejno wygrali:
II – Przemysław Bronicz (Suzuki Swift)
III – Marcin Kuciak (Citroen C2)
IV – Arkadiusz Krawczyński (Opel Astra OPC)
V – Paweł Danys (Mitsubishi Lancer )
W klasyfikacji BMW-Challenge najlepszy łączny czas uzyskał Paweł Grabowski w BME e30 – 15:08.041, jednocześnie wygrywając klasę OPEN. Jakub Glasse, jadący BMW compakt, zajął II miejsce tylko ze stratą 0,245s do Pawła. Trzeci był Kacper Puszkiel w BMW e36 z łącznym czasem 15:43.655.
Najszybszy w Klasie Hobby był Artur Szczepankowski w BME e36 (17:07.006). Następnie puchar za II miejsce otrzymał Marcin Worotnik, jadący BMW e30 318is ze stratą 0:17.459. Trzecie miejsce należało do Mikołaja Borka (BMW e30 318is).
Klasę Sport wygrał Wojciech Żochowski w BMW e30 318is z czasem 15:37.449. Paweł Roszek (BMW e30 318is) odebrał puchar za miejsce II – 15:38.245. Na najniższym miejscu podium stanął Rafał Zbrzeźniak w BMW e30 318is – 15:44.599.
Nagrodzona została również Magdalena Jurek, jedyna kobieta startująca w cyklu BMW-Challenge.
Dziękujemy firmom "V Van Adaptacje Samochodów Użytkowych" oraz "Eltron Automatyka Elektronika Elektrotechnika", bez których ta runda nie byłaby możliwa. Nagrody o wysokości ponad 1000zł ufundował www.Rallyshop.pl. A opony dla najlepszych w BMW-CHallenge Sport i Hobby ufundował Markgum.
Zapraszam do podsyłania wypowiedzi po zawodach na maila: agniess@kujawa.org.pl
Zdjęcia niebawem pojawią się na stronie.





















